Bockski (Doppelbock) - Muifelbrouwerij

When browsing beer shelves, I primarily look for gems like Bockski. It is a true treat for connoisseurs, though I must state upfront: this autumnal-winter tasting beer is not for everyone. This is due to the uncompromising marriage of a Double Bock with peated malt — the same kind used in the finest Islay whiskies.
Muifelbrouwerij: From a Garage to Crowdfunding Success
It all began in 2002 in Megen (North Brabant, Netherlands), where beer enthusiast Martin Ostendorf spent several years brewing at home. His creations gained such acclaim among friends and family that in 2006, he received his first commercial order for 500 liters of his famous Zuster Agatha. Muifelbrouwerij was officially founded in 2007. For years, Martin balanced running the brewery with a career as a chemist in a pharmaceutical company.
The turning point came in 2018. Following a successful crowdfunding campaign — which raised over €50,000 in just 48 hours — the brewery launched its own production facility in Oss. In 2019, Martin resigned from the pharmaceutical industry to dedicate himself entirely to brewing.
The Origin of the Name "Muifel"
The name has a curious origin. During a tasting of a home-brewed version of a Belgian Duvel (devil), someone asked: "What is this Duvel from Megen called?" The answer was "Muifel" — a local dialect neologism combining the town name (Megen) with the Dutch word for devil (duivel).
The Name "Bockski": An Innovative Play on Words
The name "Bockski" is a brilliant and accurate play on words that perfectly describes the beer’s soul. It was born from the combination of two worlds:
- Bock: Refers to the base style—a strong German Doppelbock (Double Bock).
- -ski: A suffix that immediately brings to mind whisky, specifically Scotch.
The name is a direct result of the unique production technology. Martin Ostendorf uses a specific ingredient: barley malt smoked with peat. This is the exact same type of malt that gives Islay Scotch its characteristic smoky and medicinal aroma. "Bockski" is, quite literally, a "whisky-style bock." It is a name that is not only intriguing but serves as an honest description of what to expect in the glass.
Review: A Peated Powerhouse
- Style: Doppelbock with Peated Malt
- Alcohol: 10.6% ABV
Appearance and Aroma: The beer pours a deep dark brown with ruby highlights. It develops a thick, beige head that is long-lasting and laces the glass beautifully, signaling a solid body. The aroma is complex and immediately reveals its unique character. Instead of the typical bock sweetness, you are struck by an elegant yet distinct peat smoke — notes of campfire and smoked meats.
Taste and Mouthfeel: The flavor is powerful but remarkably well-balanced. The first sip is a dance between the malty sweetness of a Double Bock and a dry, smoky counterpoint. Flavors of caramel and molasses mingle with peaty, medicinal aftertastes. Despite the high ABV, the alcohol is masterfully hidden, manifesting primarily as a pleasant, warming glow. The bitterness is moderate, perfectly complementing the profile and preventing the beer from becoming cloying.
Summary
Muifelbrouwerij "Bockski" is a beer for those seeking new sensations. It is a complex, tasting-oriented beverage that demands both time and attention. If you are a fan of strong dark beers and simultaneously love the smoky aroma of Islay whisky, "Bockski" will be a revelation for you.
[POLSKA WERSJA]
Na sklepowych półkach poszukuję przede wszystkim piw takich jak Bockski. To prawdziwa gratka, choć od razu zaznaczę: to degustacyjne piwo jesienno-zimowe nie każdemu przypadnie do gustu. Wszystko za sprawą bezkompromisowego połączenia podwójnego koźlaka z wędzonym torfem – dokładnie takim, jaki spotyka się w najlepszych whisky z Islay.
Muifelbrouwerij: Od garażu do crowdfundingowego sukcesu
Wszystko zaczęło się w 2002 roku w Megen (Holandia), gdzie pasjonat Martin Ostendorf przez kilka lat warzył piwo w domowym zaciszu. Jego wyroby cieszyły się takim uznaniem, że w 2006 roku otrzymał pierwsze komercyjne zamówienie na 500 litrów swojej słynnej Zuster Agathy. Browar Muifelbrouwerij oficjalnie narodził się rok później. Przez lata Martin łączył pasję z karierą chemika w firmie farmaceutycznej.
Przełom nastąpił w 2018 roku – dzięki udanej kampanii crowdfundingowej (ponad 50 tys. euro w zaledwie 48 godzin!) browar uruchomił własną instalację w Oss. W 2019 roku Martin ostatecznie porzucił farmację, by całkowicie poświęcić się piwowarstwu.
Skąd nazwa "Muifel"?
To genialny neologizm. Podczas degustacji domowej wersji belgijskiego Duvela (diabła), ktoś zapytał: „Jak nazywa się ten diabeł (duivel) z Megen?”. Odpowiedzią było słowo „Muifel” – lokalne połączenie nazwy miasta z niderlandzkim określeniem czarta.
Bockski: Innowacyjna gra słów
Nazwa "Bockski" to prosta i trafna deklaracja zawartości butelki. Powstała z połączenia dwóch światów:
- Bock: Odnosi się do stylu bazowego – mocnego niemieckiego Doppelbocka.
- -ski: Przyrostek nawiązujący bezpośrednio do szkockiej whisky.
Kluczem jest technologia produkcji. Martin używa słodu jęczmiennego wędzonego torfem. To ten sam surowiec, który nadaje trunkom z Islay ich charakterystyczny, "medyczny" i dymny aromat. "Bockski" to dosłownie koźlak w stylu whisky – nazwa uczciwie zapowiada to, co znajdziemy w szkle.
Recenzja: Niemiecki Koźlak spotyka Szkockiego Lorda
- Styl: Doppelbock z wędzonym słodem torfowym
- Alkohol: 10,6% ABV
Wygląd i aromat: Piwo ma głęboką, ciemnobrązową barwę z rubinowymi refleksami pod światło. Beżowa, gęsta piana długo utrzymuje się na powierzchni, ładnie zdobiąc szkło. Na pierwszym planie nie czujemy typowej dla koźlaków słodyczy – zamiast niej uderza nas elegancki aromat dymu torfowego, nuty ogniska, wędzonki i charakterystycznego torfu.
Smak i finisz: Smak jest potężny, ale znakomicie zbalansowany. Pierwszy łyk to taniec słodowej pełni podwójnego koźlaka z wytrawną, dymną kontrą. Nuty karmelu i melasy mieszają się z wędzonymi posmakami. Mimo imponującej mocy (10,6%), alkohol jest świetnie ukryty i objawia się jedynie jako szlachetne, rozgrzewające ciepło w przełyku. Goryczka jest umiarkowana, idealnie powstrzymując piwo przed nadmierną słodyczą.
Podsumowanie
Muifelbrouwerij "Bockski" to piwo dla poszukiwaczy doznań, a nie zwykły napój do ugaszenia pragnienia. To kompleksowy trunek, który wymaga czasu i odpowiedniej temperatury serwowania. Jeśli kochasz dymne whisky i mocne, ciemne piwa, "Bockski" będzie dla Ciebie objawieniem.